CS GO Pobierz poznaj najlepsze strony

Couter-Strike jest ciężki okres. Niegdyś bardzo popularny „kanter” rzuca się jako e-sport – w bieżącym roku wycofaliby spośród niego autorzy większości dzielących się zabaw i lig, m.in. Intel Extreme Masters i World Cyber Games. Dwie próby odświeżenia tego kultowego tytułu, rozpoczynającego swoją funkcję jako mod do gry Half-Life, nie powiodły się – Counter-Strike: Condition Zero i Counter-Strike: Source pod względem marek nie stosowały do pięt kultowej wersji 1.6. Global Offensive że istnieć modną deską ratunku dla tej firmy.

Co my tutaj jesteśmy?

Gra ostatniej chwili standardowo oferuje cztery warianty zabawy:

– Wyścig zbrojeń – wariacja na materiał deathmatchu drużynowego. Przekonujemy się praktycznie od razu po śmierci, a drugie bronie zdobywamy po każdym zabójstwie. Jest kilka chaosu, ale o dziwo – zbiera się.

– Demolka – połączenie wyścigu zbrojeń i klasycznego trybu wykonywania zadania (bomba do podłożenia lub zakładnicy do odbicia). Nie kupimy broni, a za każde zabójstwo bierzemy w tamtej rundzie nową pukawkę.

– Klasyczny uproszczony – byłe dobre „podłóż bombę/uwolnij zakładników” z ułatwieniami dla tych „noobów”. Wyłączony ogień przyjacielski, mniejsze nagrody za zabójstwa, kładzenie się postaci, spotkanie jest szybsze.

– Klasyczny turniejowy – absolutnie klasyczny tryb, esencja Counter-Strike’a. Tak grają zawodowcy, tak gra się na turniejach, tak grają prawdziwi dżentelmeni oraz kobiety! Dziesięciu uczestników, mecz do szesnastu zwycięstw z zachowaniem dwóch punktów przewagi i nic litości dla słabeuszy.

Dwa podstawowe zabiegi to – jak zapewne na wczesny etap oka – „zapchajdziury”. Doświadczyłeś z uwag, nawet sympatycznie spędziłem w nich kilkadziesiąt minut, ale powiem szczerze, że specjalnie dla nich gry aby nie włączył. Trzeci to rozgrzewka dla osób, które z CS-em wcale nie miały styczności – miły ukłon w ścianę początkujących, zatwardziali miłośnicy pierwowzoru z pewnością ominą go ogromnym łukiem.

Rzecz prosta do własnej decyzji są też samouczki i gry z botami. Nie zabrakło oraz wsparcia serwerów dedykowanych. Nie korzysta kłopotu, by każdy klan, klanik czy drużyna posiadał nasze pole do gry w Counter-Strike: Global Offensive. System automatycznego wyszukiwania ułatwia znacząco życie osobom, jakie nie mają solidnych partnerów meczowych. Brakowało tegoż w poprzednich odsłonach – zazwyczaj, koniec końców, trafialiśmy na serwer, gdzie bez ładu i składu strzelało do siebie dwadzieścia postaci, a ale nie o to należy.

Co nas kręci, co nas interesuje

Więcej czasu spędzimy, oczywiście grając „klasycznie”, to świadczy w pięcioosobowych drużynach, zmagając się do szesnastu punktów, ze koleją po połowie meczu. Ten styl nadal dostarcza ogromnych miłości i pięknej radości z dowolnego zabitego przeciwnika, celnego strzału, nie rozmawiając o euforii po rozbrojeniu bomby. Im tak nam idzie, tym dobrze dostajemy pieniędzy. Im więcej mamy kasy, tym szybszą kupujemy broń. Im bardziej śmiercionośne pukawki, tym dobra nam idzie – koło się zamyka. Wówczas nie jest gra dla prujących naprzód, niecierpliwych Rambo. Tu nie trzeba włożyć w gracza połowy magazynku, wystarczy chwila nieuwagi i natychmiast po nas (albo po przeciwniku). Counter-Strike wymusza grę drużynową, ostrożną, ale wynagradzającą niejednokrotnie podjęcie ryzyka, taktyczną natomiast na wyżynach naszych zdolności. Zatem nie piknik ani relaks, tutaj emocje są skrajne – od krańcowej frustracji do maniakalnej radości.


Twórcom udała się sztuka niezepsucia jednej z najciekawszych strzelanin w historii. Nie szukali ponadto w jej mechanice, poczynili jedynie kroki, aby esencję CS-a delikatnie podrasować, i tąż rozgrywkę usprawnić. Starzy specjaliści od razu zauważą kilka nowości w menu zakupów. Pojawiły się dwa dodatkowe rodzaje granatów: wabik i ładunek zapalający. Inaczej wygląda tabela wyników – jest w niej parę nowych statystyk. Na głowie ekranu możemy lecz w dowolnej chwili szybko sprawdzić, jacy z graczy „odpadli” już z informacji rundy. Niby drobnostki, tylko bardzo przyjazne.

Stary, nowy Counter-Strike

Nie uświadczycie tu jednak świeżych map do tradycyjnego trybu gry ani jego uproszczonej wersji. „Demolka” i „Wyścig zbrojeń” doczekały się za ostatnie mało dedykowanych plansz. Stanowią one naprawdę niewielkie, co ale nie przeszkadza, wziąwszy pod opinię inny, mniej turniejowy, charakter zabawy.

Jeśli chodzi o grafikę, to Counter-Strike: Global Offensive jest bez wątpienia najładniejszą zabawą na silniku Source. Nie znaczy to że, że jest wspaniały. Stareńka technologia nie zapewni fajerwerków rodem z trzeciego Battlefielda. Jest odpowiednio, ale nic gra tym. Kluczową siłę w Counter-Strike’u od zawsze odgrywał dźwięk. Cytując mojego znajomego: „Dobre słuchawki dają efekt wall-hacka”. Global Offensive nie zawodzi w ostatniej substancji – dźwięk duży a pozytywne nagłośnienie wciąż znają nam uratować życie.

Stary dobry kotlet, tylko lepiej przyprawiony

Autorzy nie rozpoczęliśmy się zadania tworzenia nowej gry. Spragnionych odmiany pozbawię złudzeń – natomiast w Global Offensive znalazło się miejsce na drobne innowacje, to stopień tenże stanowi dostosowaniem znanej już pracy do nowych realiów. Po paru godzinach poczułem rzecz na kształt ulgi, że inwestor nie zepsuł byłego dobrego „kantera”. Później naszła mnie jednak refleksja. Nie wprowadzono radykalnych zmian, a tylko zastosowało wyraźny lifting, a przecież seria ta jest w wielkich tarapatach. CS:GO to niesamowita gra, ale tylko dlatego, że pierwszy Counter-Strike nią istniał. Komu ten model imprezy nie odpowiada, nie jest po co Global Offensive kupować, bo tytuł ten niczego ciekawego nie proponuje. Kto także nie kontrolował swoich energii z CS-em – nie powinien się natomiast wahać, podobnie gdy ci, którzy przepadają za pisaniem i rozbrajaniem ładunków wybuchowych za trzema beczkami na zabiegu pustyni.

Leave a comment

Design a site like this with WordPress.com
Get started